Podczas ostatnich targów Klimaty w gdańskim Starym Maneżu mieliśmy okazję nie tylko zaprezentować nasze produkty, ale też porozmawiać z dziesiątkami osób, które po raz pierwszy zetknęły się z pojęciem „roślinna skóra”. I niemal każda z tych rozmów zaczynała się podobnie: od zdziwienia, ciekawości i… niedowierzania. Dla wielu to wciąż coś zupełnie nowego.
Dlatego dziś chcemy odpowiedzieć na pytania, które najczęściej pojawiały się na naszym stoisku. Nie tylko po to, by edukować – ale też by pokazać, że alternatywy dla skóry zwierzęcej już istnieją. I mają się świetnie.
„To naprawdę nie jest skóra?” – czyli o pierwszych reakcjach
Wielu odwiedzających brało do ręki nasze torby i… zatrzymywało się na chwilę.
– „To jest skóra, prawda?” –
– „Tak, ale roślinna.”
– „Że co?!”
Niektórzy dopytywali, czy to papier, inni nie dowierzali, że torby mogą wyglądać tak elegancko i jednocześnie nie zawierać żadnych składników odzwierzęcych. Zdarzały się też pytania bardzo techniczne – i świetnie! Bo to oznacza, że świadomość rośnie.
Z czego dokładnie robicie te torby?
Najczęściej stosujemy trzy główne materiały:
✅ Viridis® – skóra z kukurydzy i pszenicy
To nasz najważniejszy materiał – elastyczny, trwały i piękny wizualnie.
- Powstaje z bio-polioli uzyskanych z europejskiej kukurydzy i pszenicy (z upraw nieżywnościowych, bez GMO).
· Zawiera aż do 69% składników pochodzenia roślinnego,
- PU zawiera aż 43% składników pochodzenia roślinnego, a jedynie 31% klasycznego PU.
- Posiada certyfikaty: USDA BioPreferred, OEKO-TEX Standard 100, FSC®.
- Spód to wiskoza z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony.
- To materiał koagulowany, a nie ekstrudowany – dzięki czemu ma lepszą strukturę i właściwości użytkowe.
„What makes Viridis® so special is that it contains up to 69 percent of plant-based raw materials. This is unconventional in an industry where most materials come from fossil fuels which are excessively polluting our planet.”
(źródło: viridisskin.com)
Viridis® nie jest biodegradowalny ani z recyklingu – ale to materiał oparty na surowcach odnawialnych, a nie na ropie. Dzięki temu ma znacznie mniejszy wpływ na zdrowie ludzi, klimat i środowisko w porównaniu do klasycznych materiałów PU.
✅ Skóra z winogron
Powstaje z odpadów po produkcji wina – głównie ze skórek i łodyg winogron. Jej struktura i faktura jest bardziej miękka i “płynna”, przez co idealnie sprawdza się w formie miejskich shopperek i toreb typu tote.
✅ Washpapa (papier kraftowy)
Materiał, który z wyglądu przypomina skórę, ale jest lżejszy i wodoodporny.
To świetny wybór do naszych lunch bagów i etui na laptopy – lekki, funkcjonalny, oryginalny.
Czy to się nie zniszczy? Czy to trwałe?
To pytanie słyszeliśmy bardzo często. Dlatego zabraliśmy ze sobą produkty, z których sami korzystamy od lat – niektóre mają 3–4 lata intensywnego użytkowania.
Efekt?
- Żadnych pęknięć.
- Kolor nadal wygląda świetnie.
- Struktura zachowana.
Dla wielu odwiedzających było to największe zaskoczenie – że coś „niewidzialnego” jak skład materiału może mieć tak duży wpływ na jakość.
Z której części kukurydzy robi się tę skórę?
Świetne pytanie – i bardzo konkretne.
Viridis® powstaje z polioli, czyli specjalnych związków chemicznych uzyskiwanych z resztek kukurydzy i pszenicy – które nie nadają się do spożycia. Są to produkty uboczne, które normalnie trafiłyby do utylizacji. To właśnie z nich tworzy się bio-składnik używany potem do produkcji materiału.
Czy można to czyścić wodą?
Tak! Szczególnie warto wspomnieć tu o naszych lunch bagach z Washpapy – jeden z klientów zapytał, czy można je myć pod bieżącą wodą. Odpowiedź: tak, ale nie w pralce.
Washpapa jest wodoodporna i można ją bezpiecznie czyścić ręcznie, nawet jeśli w środku zdarzy się „jogurtowa katastrofa”.
Czy każda wegańska torba jest ekologiczna?
Nie. I warto o tym mówić.
Nie każdy materiał wegański jest automatycznie przyjazny dla środowiska – niektóre bazują na 100% syntetykach pochodzenia ropopochodnego. Dlatego my w Plant Inside stawiamy na roślinne składniki, krótkie łańcuchy dostaw, produkcję w Polsce i lokalnych partnerów. To nie jest najprostsza droga – ale to jedyna, która ma dla nas sens.
Co dalej?
Już po targach odezwała się do nas jedna z odwiedzających – Pani Joanna, która nie mogła przestać myśleć o naszej nowej brązowej shopperce z kukurydzianej skóry. Zadzwoniła i zapytała, czy może ją kupić mimo że nie była jeszcze oficjalnie dostępna w sprzedaży.
Oczywiście się zgodziliśmy.
Torba trafiła do swojej nowej właścicielki, a my właśnie ruszamy z produkcją pierwszej małej serii tego modelu. I to dla nas najlepszy dowód, że warto dalej iść tą drogą.
A Ty? Masz pytania?
Zadaj je w komentarzu lub napisz do nas na Instagramie: @plantinside_design – chętnie podzielimy się wiedzą i doświadczeniem.
Zespół Plant Inside